Styles widocznie nie miał nic przeciwko ponieważ objął mnie jeszcze
ramieniem. Normalnie to bym się wkurzyła, ale zważając na okoliczności zostawię
to bez komentarza.
- Nadal się boisz ? – szepnął do ucha żeby chłopcy nie usłyszeli
- Nadal się boisz ? – szepnął do ucha żeby chłopcy nie usłyszeli
- Tak. I nie myśl sobie że od teraz będziesz mógł mnie
przytulać. Robię to tylko dlatego bo boję się filmu, jesteś najbliżej –
wciągnęłam głęboko powietrze – i Twój sweter ładnie pachnie.
- No okej rozumiem, przynajmniej tyle.
- No okej rozumiem, przynajmniej tyle.
Przyciągnął mnie do siebie delikatnie, tak że moja głowa
leży na jego torsie. Dziwnie się czuję
słysząc i czując jego bicie serca. Kiedy oddychał, moja głowa podnosiła się do
góry i spadała, do góry i na dół …
- UUUUU – usłyszałam głos Horana – Wiedziałem że coś do
siebie czujecie !
- Nic do niego nie czuję – spojrzałam na Loczka, który mimowolnie posmutniał. I to z mojej winy, w pewnym sensie uraziłam go… Ale… nie skłamałam. To znaczy… chyba. – nie. Ej. To nie miało tak zabrzmieć. Harry, przepraszam.
- Nic się nie stało. Za prawdę się nie przeprasza – już nie czułam tej czułości w jego głosie, całe to zdanie brzmiało tak szorstko i niemiło.
- Ale ja naprawdę nie to miałam na myśli. – spojrzałam mu w oczy, w których było widać że powstrzymuje się od płaczu.
- Aham, czyli że mnie kochasz? – zrobił obojętną minę ,coś a’la poker face.
- Tak, kocham Cię. Ale jak brata. Kocham się z Tobą drażnić, wyzywać, prowokować i wierz mi że nie lubię kiedy jesteś smutny, bo ze mnie też cała radość wypływa. I wiesz co? Jak chcesz to wierz w to, jak nie to nie. To bardzo nie w moim stylu więc ode mnie prędko takich słów, długo nie usłyszysz.
Głowę położyłam na jego ramieniu i złapałam za rękę, co spowodowało że zielonookiemu szybciej biło serce. Chłopak bezradnie oparł swoją głowę o moją, a z tyłu usłyszałam „ aww” i wzdychania. Jeśli mam być szczera to w ogóle nie myślałam nad tym co mówię, to wszystko wyszło tak jakby… z serca. Tak, właśnie tak. Nie mogę temu zaprzeczyć że byłam z tym wszystkim całkowicie szczera. Sama nie mogę uwierzyć że ktoś kto jest tak mi daleki, może być równocześnie tak bliski. Prawie nic o nim nie wiem a czuję coś tak wyjątkowego, czego nie czułam jeszcze nigdy dotąd. Zrobiło mi się bardzo smutno, wspominając wszystkie momenty jeszcze za życia mamy. Już nigdy nie będę miała osoby do której będę mogła powiedzieć „mamo”. Nikomu tego nie życzę, to bardzo przykre. Może mama załatwiła, tam na górze z Bogiem chłopaków żeby mi ją w jednej dziesiątej uzupełnili ?
- Harry… - szepnęłam dość głośno ale reszta i tak nie usłyszała, bo Niall przełączył na jakiś thriller i wszyscy z zaciekawieniem patrzyli na telewizor
- tak, Suzan ? – znowu słyszałam w jego głosie coś takiego.. miłego, nie wiem jak to opisać.
- Przytul mnie, proszę. – Loczek nic nie odpowiedział, tylko zrobił to o co go poprosiłam.
Kiedy poczułam że jego ręce spoczywają na moich plecach, poczułam się bezpiecznie. Tak, jak za każdym razem kiedy przytulałam się do mamy bądź siostry. Po policzku spłynęła mi pojedyncza łza.
________________________________________
JEEEEJ, ale smuta walnęłam .Ale nie powiem – miałam świeczki w oczach pisząc kilka ostatnich linijek. Witam nową obserwatorkę " Olaaa" i dzięki "Ola:)" za komentarze. <3
A teraz do widzenia, wracam do historii i niemieckiego.
- Nic do niego nie czuję – spojrzałam na Loczka, który mimowolnie posmutniał. I to z mojej winy, w pewnym sensie uraziłam go… Ale… nie skłamałam. To znaczy… chyba. – nie. Ej. To nie miało tak zabrzmieć. Harry, przepraszam.
- Nic się nie stało. Za prawdę się nie przeprasza – już nie czułam tej czułości w jego głosie, całe to zdanie brzmiało tak szorstko i niemiło.
- Ale ja naprawdę nie to miałam na myśli. – spojrzałam mu w oczy, w których było widać że powstrzymuje się od płaczu.
- Aham, czyli że mnie kochasz? – zrobił obojętną minę ,coś a’la poker face.
- Tak, kocham Cię. Ale jak brata. Kocham się z Tobą drażnić, wyzywać, prowokować i wierz mi że nie lubię kiedy jesteś smutny, bo ze mnie też cała radość wypływa. I wiesz co? Jak chcesz to wierz w to, jak nie to nie. To bardzo nie w moim stylu więc ode mnie prędko takich słów, długo nie usłyszysz.
Głowę położyłam na jego ramieniu i złapałam za rękę, co spowodowało że zielonookiemu szybciej biło serce. Chłopak bezradnie oparł swoją głowę o moją, a z tyłu usłyszałam „ aww” i wzdychania. Jeśli mam być szczera to w ogóle nie myślałam nad tym co mówię, to wszystko wyszło tak jakby… z serca. Tak, właśnie tak. Nie mogę temu zaprzeczyć że byłam z tym wszystkim całkowicie szczera. Sama nie mogę uwierzyć że ktoś kto jest tak mi daleki, może być równocześnie tak bliski. Prawie nic o nim nie wiem a czuję coś tak wyjątkowego, czego nie czułam jeszcze nigdy dotąd. Zrobiło mi się bardzo smutno, wspominając wszystkie momenty jeszcze za życia mamy. Już nigdy nie będę miała osoby do której będę mogła powiedzieć „mamo”. Nikomu tego nie życzę, to bardzo przykre. Może mama załatwiła, tam na górze z Bogiem chłopaków żeby mi ją w jednej dziesiątej uzupełnili ?
- Harry… - szepnęłam dość głośno ale reszta i tak nie usłyszała, bo Niall przełączył na jakiś thriller i wszyscy z zaciekawieniem patrzyli na telewizor
- tak, Suzan ? – znowu słyszałam w jego głosie coś takiego.. miłego, nie wiem jak to opisać.
- Przytul mnie, proszę. – Loczek nic nie odpowiedział, tylko zrobił to o co go poprosiłam.
Kiedy poczułam że jego ręce spoczywają na moich plecach, poczułam się bezpiecznie. Tak, jak za każdym razem kiedy przytulałam się do mamy bądź siostry. Po policzku spłynęła mi pojedyncza łza.
________________________________________
JEEEEJ, ale smuta walnęłam .Ale nie powiem – miałam świeczki w oczach pisząc kilka ostatnich linijek. Witam nową obserwatorkę " Olaaa" i dzięki "Ola:)" za komentarze. <3
A teraz do widzenia, wracam do historii i niemieckiego.
Ten rozdział jest taki słodki, w pewnym stopniu romantyczny, wzruszyłam się jak go czytałam. Kocham Cię, kocham to opowiadanie i prooszę, dodaj następny rozdział jak najszybciej ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję, w sumie to samo z siebie wyszło. Postaram się dodać jeszcze dzisiaj :)
UsuńCzekam następny !!! Kocham tego bloga :D weź daj kolejny bo te rozdziały są tak wciągające , ze masakra . + ja zawsze dodaje komentarze :D bynajmniejnstaram sie :D
OdpowiedzUsuńwiem, i za to Cię kocham no <3
UsuńTy kochasz bloga, blog kocha Ciebie :)
dam jutro albo dzisiaj o 23 -24 xd
<3 nie mogę sie doczekać !
UsuńJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEJ <3
OdpowiedzUsuńWszystko szybko idzie,ale.. jejku. jeeeej. jeeeej.jeeeej.jeeeej. !
Dalej!